jaka gitara na początekNa naszym kanale YT jakiś czas temu pojawiły się filmy które wywołały zainteresowanie osobą występującego w nich muzyka. Zrodziło także pytanie: dlaczego właśnie jego wybraliśmy do przetestowania naszych gitar?

Otóż przyczyniła się do tego niebanalna sylwetka tego muzyka współpracującego z kilkoma zespołami, miłośnika i kolekcjonera gitar. Sebastian Bunge to skromny człowiek, nie obnoszący się z tym, że ma w swojej karierze występy w Londyńskim w Royal Albert Hall (czy, ostatnio – w Moskwie!). Jako muzyk z dużym bagażem doświadczeń a przy tym mający ambicje spełnić wymagania swoich zróżnicowanych muzycznych partnerów ma w swojej kolekcji ponad 60 instrumentów, które mogłyby być ozdobą sporego muzeum. Artysta czuje się jednak dotknięty, kiedy określa się go mianem kolekcjonera gitar. Mówi o sobie, że nie jest kolekcjonerem gitar, ale – dźwięków. Jego możliwości, jeśli chodzi o ich kreowanie, znakomicie prezentuje ten zabawny filmik:

Gitarowa kolekcja

T.Burton Greengo

lubi się popisywać swoją urodą.

T.Burton Greengo, stosunkowo niedroga gitara, jest polecana przez nauczycieli muzyki i zawodowych muzyków. Spełnia wymogi stawiane przez profesjonalistów, doskonała na scenę ale także świetnie sprawdzi się jako twoja pierwsza gitara. Nie zawiedzie w czasie występu na scenie, nie sprawi trudności na początkowych etapach nauki. Więcej…

Z racji naszych zainteresowań skupiliśmy się na instrumentach wyłącznie akustycznych, choć nie tylko i wyłącznie na gitarach. W kolekcji artysty znajdują się takie instrumenty które stały się milowymi krokami na drodze rozwoju akustycznego brzmienia; wiele z nich zostało przez niego z niemałym trudem odrestaurowanych. Sebastian używa ich do różnych celów, stosując różne stroje.

Muzyk często podkreśla zalety swoich poszczególnych instrumentów, nie ukrywając jednakże ich wad, związanych przede wszystkim z ich wiekiem. W jego kolekcji znajdują się m.in.:

  • Wygodne, koncertowe Ukulele z drewna Koa. Posiada pęknięcie na płycie wierzchniej co jednak nie przeszkadza temu, żeby było niezwykle głośne. Sebastian preferuje strój ukulele ADF#B zamiast bardziej popularnego GCEA. Taki strój daje jaśniejsze brzmienie, zwłaszcza jest korzystny kiedy się go stosuje w tanich ukulele sopranowych.
  • Oryginalne greckie Bouzouki, z płytą wierzchnią z litego swierku. Jest dźwięcznym, orientalnym dodatkiem do instrumentarium muzyka. Producent – nieznany, instrument kupiony z drugiej ręki.
  • Banjo tenorowe niemieckiej marki Framus z lat siedemdziesiątych. Ma tzw. „spaghetti neck”-gryf ze sklejonych w monolit cienkich pasków drewna. Jest strojone kwintowo. Posiada pojedyncze ryski na drewnie, co wbrew pozorom niczemu nie szkodzi a przydaje nawet „charakteru” instrumentowi.
  • Niemiecka mandolina marki Hopf w stroju GDAE z lat 70-tych lub 80–tych ze świerkowym litym topem wzbogaca instrumentarium artysty. Sebastian podejrzewa, że nie tylko płyta wierzchnia jest lita lecz że cała mandolina wykonana jest z litego drewna – takie niepotwierdzone informacje otrzymał od zaprzyjaźnionych kolekcjonerów instrumentów muzycznych.

dobra gitara na początek

  • Czeski, dwunastostrunowy Stanford D5 stanowi solidny element arsenału. Konstrukcja świerk/ palisander/mahoń/heban ma naprawdę znakomite brzmienie.
  • Mosiężnej konstrukcji gitara Regal Tricone o długim sustainie. Od 1900 roku gitara tego typu stosowana była tak przez ulicznych bluesmanów, jazzmanów jak i muzyków grających slide. Jest o wiele głośniejsza od gitar drewnianych, specyficzne brzmienie którego źródłem jest rezonator skutecznie przebijało się przez zgiełk ulicy lub licznego zespołu. Egzemplarz posiadany przez Sebastiana ma naprawioną stopkę.
  • Największym skarbem kolekcji jest przeszło 40-letni Martin D–35, dla Sebastiana często wykorzystywane źródło „smaczku” brzmieniowego w grze akustycznej. Instrument ten wyniósł na piedestał zachwytu Elvis Presley w 1977 roku. Przez lata drewno gitary uległo odkształceniom i dlatego gitara Sebastiana przeszła wiele napraw dla przywrócenia jej pierwotnej grywalności i intonacji. Ma już trzecią podstrunnicę i nowy mostek. Na pokładzie – niedawno zamontowany Anthem L.R.Baggs.

Sebastian w swojej kolekcji posiada pickupy LR Baggs. Wyróżnia spośród nich Anthem, ponieważ brzmi najbardziej naturalnie. Nic dziwnego, jest to przecież system którego najistotniejszym składnikiem jest mikrofon zawieszony w taki sposób, że zbiera dźwięk z powietrza wypełniającego pudło gitary a nie w sposób kontaktowy, wprost z powierzchni drewna.

Nasz muzyk zna i posiada gitary o najróżniejszych kształtach pudła ale zdecydowanie wyróżnia spośród nich typy gitar Jumbo oraz Dreadnought, przede wszystkim gdy chodzi o użycie ich do gry akordowej, do prostego akompaniamentu. Zwłaszcza Jumbo, te wielkie, amerykańskie, trudne do objęcia ramionami przez kobietę, dysponują, według Sebastiana, pasmem nie będące w konflikcie z ludzkim głosem.

Nie bez powodu tej ogromnej i nieporęcznej gitary używali m.in. gitarzyści country tacy jak Hank Williams, Tammy Wynette, Tracy Lawrence, Nickelback, Elvis Presley czy Everly Brothers. Warto dodać, iż dla Emmylou Harris została specjalnie wyprodukowana wersja gibsonowskiego Jumbo podobnie brzmiąca lecz poręczniejsza oraz nieco zmniejszona.

Testy gitar T. Burton

Muzyk w nagraniach video zrealizowanych dla nas zaprezentował dwie linie gitar T. Burton – Bobby oraz Maiden.

W testach gitar muzyk skromnie lecz bez skrępowania demonstruje swoją wszechstronność. W grze stosuje różnorodność stylów gry, od popularnej akordowej przez fingerstylowe jazzowe zagrywki, aż po delta – bluesową magię.

W trakcie testów, Sebastian podkreślał istotne znaczenie silnego eksponowania środkowego pasma częstotliwości. Słychać znakomicie na samym początku filmu w którym prezentuje poszczególne wersje Bobby, jak duża jest różnica w wyrazistości i głośności instrumentów. To nie basy czy tony wysokie są za to odpowiedzialne lecz właśnie „środek”! A zresztą sami posłuchajcie:

Muzyk wypowiedział także kontrowersyjną opinię na temat przyczyny dla której Grand Audytorium, gitara z pudłem większym od Dreadnought, ma więcej „środka” od Dreadnoughta. Jego zdaniem przyczyna leży w głębokim przewężeniu pudła w „talii”.

Bunge w gitarze T.Burton Maiden, prócz walorów akustycznych pozwaląjacych na jej szerokie zastosowanie, podkreśla atrakcyjny wygląd oraz wyposażenie w elektronikę firmy L.R.Baggs, najbardziej innowacyjnej firmy produkującej systemy do nagłaśniania gitar. Jak brzmią T.Burton Maiden i na ile to brzmienie jest odmienne od tego co mają do zaoferowania inne tanie, popularne gitary ze sklejki posłuchajcie tutaj:

Testy w wykonaniu Sebastiana mają niemałą wartość, warto z nich czerpać korzystając z jego ogromnej wiedzy i doświadczenia. Słuchajcie pilnie wskazówek i rad bardziej doświadczonych muzyków ale wzbogaceni nimi – szukajcie swoich własnych brzmień. Wprawdzie to praca na lata ale to właśnie ona pozwoli wam podejmować świadome decyzje artystyczne i… zakupowe.

Share