dobre nagłośnienie do gitaryWitek Łukaszewski, znany w gitarowym światku instrumentalista i kompozytor, odkrył iMix, montowany do gitary klasycznej zestaw pickupów z przedwzmacniaczem firmy L.R.Baggs. Urządzenie to okazało się lekarstwem na odwieczny problem nie tylko Witka, ale i wielu innych gitarzystów klasycznych.

Gitara klasyczna w studio może zabrzmieć świetnie. Dzięki odpowiedniemu pomieszczeniu, właściwemu mikrofonowi i jego ustawieniu oraz całemu torowi elektroakustycznemu brzmienie gitary można zarejestrować bardzo wiernie, niemalże idealnie. Co jednak w momencie wyjścia na scenę? Czy użyć drogiego mikrofonu pojemnościowego? Jak poradzić sobie ze wzbudzaniem się mikrofonu? Jaki ustawić poziom dźwięku? Jak przebić się z dźwiękiem gitary przez pozostałe instrumenty na scenie?
Pół biedy, jeśli grasz solo w małym klubie i stać Cię na jakiś porządny mikrofon, który świetnie przenosi brzmienie Twojej gitary. Schody zaczynają się, kiedy grasz na dużej scenie, gdzie buzuje parę wzmacniaczy gitarowych, dudni bas i na wszystko nanoszą się jeszcze bębny.
Zapomnij o mikrofonie – wystarczy, że zbliżysz się do niego z pudłem, zaraz zacznie sprzęgać, a Twój nastrój i frekwencję zgromadzonych pod sceną diabli wzięli.
Oczywiście pozostaje tylko jedno wyjście – gitara z piezo albo gitara z wmontowanym do środka mikrofonem i piezo w mostku (…). Jako człowiek od wielu lat walczący na scenie z gitarą klasyczną i flamenco przetestowałem dziesiątki różnych systemów i gitar podrasowanych w różnoraki sposób. Niestety, mimo wydawanych nieraz sporych sum, brzmienie pozostawało plastikowe (…). Pozostałem więc nadal sam na sam z moim problemem – odtworzenia studyjnego brzmienia na scenie.

Witek w końcu zgłosił się do nas. Wystarczyła chwila rozmowy i już wiedzieliśmy, czego potrzebuje. Dostarczyliśmy mu zestaw iMix firmy L.R.Baggs – zestaw przetworników z montowanym w gitarze przedwzmacniaczem. Mała płytka przedwzmacniacza iMix zazwyczaj jest przyklejana do dna gitary tuż pod otworem rezonansowym. Witek zażyczył sobie jednak urządzenie w wersji OnBoard, czyli przedwzmacniacz w postaci tradycyjnego panelu z kontrolerami montowanego w boczku gitary. Na marginesie – L.R.Baggs produkuje iMixy zwykłe i OnBoard zarówno do gitary klasycznej, jak i akustycznej.

Jako muzyk, a także pisarz i poeta jestem totalnym „analogiem”, jeśli chodzi o montaż pick up’ów, lutowanie i grzebanie się w drewnie. Dlatego ze skarbem od firmy KISIELEWSKI udałem się do najlepszego lutnika, jakiego znam, a mianowicie Benedykta Niewczyka z Poznania, który od lat opiekuje się wszystkimi moimi gitarami. Benedykt, syn lutnika, wnuk lutnika i prawnuk lutnika, podszedł do zadania metodycznie i po 12 godzinach pracy podał mi cacko na talerzu.

Montaż iMixa w pracowni Pana Niewczyka został udokumentowany fotografiami wykonanymi przez Witka.

System iMix OnBoard firmy L.R.Baggs składa się z dwóch przetworników elektroakustycznych: przetwornika piezoelektrycznego EAS (czyli takiego, na którego końcach pojawia się napięcie pod wpływem odkształceń mechanicznych) oraz dynamicznego iBeam (czyli takiego, w którego cewce indukuje się prąd pod wpływem drgań względem rdzenia magnetycznego – identycznie jak w mikrofonie). Przetwornik piezo nie jest tak sztywny jak w podobnych produktach innych marek. Tutaj pickup jest elastyczny – idealnie dopasowuje się do mostka i podstawka, co całkowicie eliminuje problem nierównej głośności poszczególnych strun. Natomiast iBeam to w istocie mikrofon dynamiczny studyjnej jakości. Taki zestaw pickupów sprawia, że wszelkie niuanse artykulacyjne, otarcia i uderzenia w instrument są słyszalne w 100%. A jak działają kontrolery? Jak iMix sprawdza się w warunkach scenicznych?

Jako zdeklarowany „analog” nie mam pojęcia, co firma L.R.Baggs wsadziła w to cudo, ale wiem jedno – to brzmi fenomenalnie! Mam jakość świetnego mikrofonu studyjnego w moim pudle (…).
Tu wszystko jest bardzo proste i ergonomiczne. Tylko dwa suwaki w EQ (bas i treble – po cholerę więcej na scenie, gdzie przeważnie działasz po omacku, bo wszędzie panuje półmrok albo światła skaczą jak oszalałe).
Do tego potencjometr głośności (suwakowy, bardzo wygodny) i pokrętło służące do miksowania poziomu sygnału płynącego z iBeama i piezo. Sprytni Jankesi tak rozmieścili to wszystko na powierzchni panelu sterującego, że dwa suwaki EQ są oddzielone od suwakowego potencjometru głośności, małą gałką miksującą. Nie sposób się pomylić na scenie, nawet jeśli masz tylko ułamek sekundy na zmianę brzmienia lub siły dźwięku.
O zużyciu Twojej baterii informuje Cię świecąca na zielono lub czerwono dioda, obok której jest jeszcze tylko przełącznik fazy.
I to wszystko. Prawda, że proste?

Proste! Więcej o iMix i innych systemach L.R.Baggs można znaleźć na stronie internetowej producenta www.lrbaggs.com . Jeśli chcesz mieć własny system L.R.Baggs, zapytaj o niego w jednym ze sklepów muzycznych, których pełna lista jest dostępna w dziale Gdzie kupić.

Share