Przez trzy dni wśród setek tysięcy ludzi, przy żarze lejącym się z nieba, staraliśmy się dołożyć cząstkę siebie do największego festiwalu rockowego w tej części Europy. Po raz czwarty załadowaliśmy do tburtonowozu namiot, 20 gitar T.Burton i zorganizowaliśmy Frikolekcje - darmowe warsztaty nauki gry na gitarze techniką fingerstyle.
Już w czwartek, w dzień poprzedzający rozpoczęcie zajęć, rozdaliśmy wszystkie bilety wstępu na dziewięć Frikolekcji. W każdej z nich mogło brać udział co najwyżej dwadzieścia osób, ze względu na ograniczenia wynikające z wielkości namiotu i liczbę dostępnych gitar, ale zainteresowanie ze strony Woodstockowiczów było co najmniej dwukrotnie większe. Niektórzy z nich wykazywali się nie lada wytrwałością - pomimo tego, że zbyt późno stanęli w kolejce po wejściówki i nie otrzymali ich, całe dnie czuwali pilnie wśród publiczności przyglądającej się lekcjom w nadziei na nieoczekiwane zwolnienie się miejsca.
Frikolekcje odbywały się codziennie - od piątku do niedzieli - w trzech porach: o 10:00, 12:30 i 15:00, zawsze po 45 minut. Prowadziło je dwóch zaprzyjaźnionych z nami wirtuozów techniki fingerstyle - Robert Kordylewski i Piotr Restecki. Frikoszkoła wyszła także poza nasz namiot. W piątkowy wieczór Piotr i Robert zaprezentowali fingerstyle szerszej publiczności w Wielkiej Jurcie. Na aplauz publiczności i bisy zasłużył sobie kończący prezentację zaimprowizowany ad hoc duet obydwu Mistrzów. Zaś w niedzielny wieczór, na koncercie zamykającym tegoroczne Frikolekcje obok Piotra i Roberta wystąpili na scenie Wielkiej Jurty wyróżniający się (i najodważniejsi) uczniowie. Ósemka najzdolniejszych uczniów potraktowała ten występ jak cenzurkę z czerwonym paskiem, a ich nauczyciele - jako dowód swoich umiejętności do ożywiania kreatywności i ujawniania talentów.
Piotr Restecki powiedział nam po zakończeniu festiwalu: "Poziom osób był dosyć zróżnicowany, widać jednak, że takie zajęcia są potrzebne. Były to moje pierwsze warsztaty tego typu na Woodstocku i nie bardzo wiedziałem, czego się spodziewać. Myślę, że daliśmy radę. We współpracy z Robertem nie mogło być inaczej. Uzupełnialiśmy się wzajemnie, przygotowując najlepszych do występu w Wielkiej Jurcie". Nasi wirtuozi uzupełniali się cały czas - również tematycznie. Robert Kordylewski zwracał szczególną uwagę na precyzję gry, Piotr Restecki skoncentrował się natomiast na ćwiczeniach.
O zaangażowaniu uczniów niech świadczą słowa Roberta: "Nie wszyscy mogli pograć razem z nami, gdyż nie mieli biletów. Wtedy stali wokół namiotu i uważnie przysłuchiwali się lekcjom. Mogli dołączyć, jeśli zdarzyło się, że ktoś rezygnował z udziału we Frikolekcjach. Ci, którzy dołączali później, musieli szybko uzupełniać braki. Mieli do tego taki zapał, że często prześcigali w tym tych, którzy byli od początku na wszystkich zajęciach".
W sobotę Piotr Restecki zaskoczył wszystkich. Zainspirowany odbywającymi się po sąsiedzku ćwiczeniami jogi, do zalecanego przez siebie zestawu ćwiczeń każdego gitarzysty dodał gitarowe medytacje: codzienne, pełne wewnętrznego skupienia, dokładne układanie lewej ręki na gryfie i na strunach.
Wreszcie przyszedł czas na występ w Wielkiej Jurcie. W niedzielny wieczór na zakończenie swojego występu Robert i Piotr zaprosili na scenę ośmiu wyróżniających się uczniów. "Choć nie wszyscy byli gotowi i na tyle odważni, by zagrać solówki, stanęli razem z nami na scenie i grając podkłady rytmiczne dołączyli do grona wykonawców festiwalu" - powiedział Robert Kordylewski.
Po koncercie, na dużej scenie rozstrzygnięty został konkurs na najlepszą odpowiedź na pytanie: "Czym się różni gra w kapsle od gry na gitarze?". Wielkie zdziwienie pojawiło się na twarzy zwycięzcy, gdy Robert Kordylewski jako I nagrodę w konkursie wręczył mu gitarę T.Burton, tę samą, na której grał przez cały festiwal.
Na Woodstock był z nami Grzegorz Templin z firmy Absonic, wydawca nut, śpiewników i poręczników muzycznych w tym także książki Krzysztofa Błasia "Żadnych tajemnic - Szkoła gry na gitarze" określanej mianem encyklopedii gitary. Zachęcamy do zapoznania się z jego relacją.
Frikolekcje na XV Przystanku Woodstock - kilka słów od Roberta Kordylewskiego
"Osiem gitar na scenie, ośmioro uczestników Frikolekcji czekających obok sceny, aby zagrać utwór podsumowujący warsztaty gitarowe, oraz ich twarze - przejęte, lekko zestresowane, ale szczęśliwe. Taki obraz zapamiętałem jako najważniejszy z trzech dni warsztatów. Chociaż na zajęciach obserwowałem zaangażowanie wśród uczestników i chęć poznania nowych sposobów gry na gitarze, to dopiero finałowy występ wyzwolił największe emocje w trakcie wspólnego wykonywania utworu. Cieszy mnie fakt, że przybywa zwolenników grania na gitarze akustycznej (w porównaniu do lat ubiegłych), a sama technika fingerstyle przestaje być postrzegana jako coś egzotycznego i odległego, a bardziej jest odbierana jako kolejny, wspaniały środek wyrażania swoich uczuć. Dziękuję wszystkim za udział w warsztatach i zapraszam na kolejne".
Robert Kordylewski
My także dziękujemy za udział w lekcjach uczniom i prowadzącym je muzykom, dziękujemy także wszystkim, którzy odwiedzili nasz namiot. Do zobaczenia za rok na kolejnych Frikolekcjach!