T5 Ovangkol Gitarą na Topie
Wtorek, 02. Lutego 2010 00:00

 

Przepełnieni radością śpieszymy poinformować, iż gitara Taylor T5 z prestiżowej serii Limited otrzymała od magazynu „Top Guitar” wyróżnienie „Gitara na Topie”. Po drobiazgowym teście znakomitą recenzję otrzymał model T5 Ovangkol, cieszący się ostatnio ogromnym zainteresowaniem ze względu na wyjątkowo korzystne warunki zakupu. Gitara jest oferowana w bezkonkurencyjnej cenie 6910 zł, a więc znacznie taniej niż typowe modele Standard czy Custom. Co ważne – niższa cena nie kryje w sobie żadnego „haczyka”. Wykonanie instrumentu nie budzi najmniejszych zastrzeżeń i zadowoli nawet największych koneserów sztuki lutniczej. Cała tajemnica tkwi w spokojniejszym wykończeniu wizualnym i rezygnacji z kunsztownego ożyłkowania, które stanowi cechę rozpoznawczą wielu arcydzieł Taylora. Urzekająca faktura i szlachetny wygląd drewna ovangkol, z którego wykonano wierzchnią płyta (nakładkę) limitowanej edycji T5, sprawiły, że olśniewające inkrustacje stały się zbędne. Pozostało jedynie delikatne, czarne ożyłkowanie wzdłuż gryfu, doskonale zresztą skomponowane z podstrunnicą. Subtelna uroda T5 Ovangkol, przystępna cena i wszechstronne, inspirujące brzmienie oczarowały m.in. Roberta Kordylewskiego – znakomitego poznańskiego gitarzystę, słynącego z mistrzowskiego opanowania techniki fingerstyle. Artysta szczególnie docenił walory praktyczne, wynikające z łatwości brzmieniowej metamorfozy tej gitary: „Taylor T5 Ltd. Ovangkol to doskonałe rozwiązanie dla koncertującego gitarzysty, który nie chce lub nie może zabierać kilku instrumentów na występ, a ma do zagrania partie akustyczne i elektryczne w utworach”.

Gitary Taylora typu hollowbody serii T5 są ze wszech miar instrumentami niezwykłymi i nowatorskimi. Ich nietuzinkowa historia rozpoczyna się w momencie, w którym Bob Taylor zdał sobie sprawę, iż zbudowanie tego typu instrumentu przy wykorzystaniu dostępnych na rynku podzespołów będzie pasmem bolesnych kompromisów. Zapadła wówczas decyzja o samodzielnym zaprojektowaniu i wykonaniu kluczowych elementów. Powstała w ten sposób rewolucyjna i unikalna konstrukcja, łącząca w sobie najcenniejsze zalety gitary elektrycznej i akustycznej. Odmienne charaktery przenikają się w niej wzajemnie, nie pozwalając jednoznacznie i bezdusznie zaszufladkować T5. Najważniejsze składniki receptury to lity korpus z wydrążeniami, przemyślne mocowanie gryfu, trzy specjalne przetworniki z wysokiej jakości preampem. Wykonane według sprawdzonego od setek lat wzoru hebanowy mostek i płyta wierzchnia drgają dokładnie tak samo, jak w zwykłej gitarze akustycznej. Swobodę wibracji elementów odpowiadających za tworzenie dźwięku gwarantuje specjalne ożebrowanie, a transmisja drgań strun pozostaje niczym niezakłócona. Cechy te podkreślają harmoniczne bogactwo dźwięku, a gitarzysta niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki może zmieniać brzmienie z ciepłego akustycznego w jadowicie elektryczne, i na odwrót. Ważną zaletą T5 jest odpowiednia głośność „na sucho” – można więc grać na niej z powodzeniem bez podłączania się do wzmacniacza. Instrument za sprawą wyspecjalizowanego wyposażenia elektronicznego jest gotowy do współpracy zarówno z dużymi systemami nagłośnieniowymi, jak i niewielkimi wzmacniaczami stosowanymi w kameralnym otoczeniu.

Grzegorz Ufnal, redaktor działu sprzętowego „Top Guitar”, który testował T5, napisał: „Urzekł mnie fakt, że wreszcie ktoś odważył się zbudować instrument, który ma brzmieć akustycznie w głośnikach, rezygnując przy tym z wszelkich piezoelektrycznych pickupów!”. Dalej
czytamy: „Sposób łączenia cewek został przez konstruktorów starannie przemyślany, co uczyniło T5 gitarą niespotykanie wszechstronną i bezkompromisową. Konstruktorzy, budując T5, połączyli najlepsze cechy instrumentów semiakustycznych, zarówno tych z okrągłym otworem rezonansowym, jak i tych z otworem w kształcie litery f. Niespotykana była do tej pory sytuacja, aby jeden instrument oferował tak dobre brzmienia akustyczne oraz dawał się skutecznie przesterowywać, a wszystko to na jednym, na przykład higainowym, wzmacniaczu”.

O niespotykanej wcześniej uniwersalności i wszechstronności instrumentu niech świadczy to, że natychmiast po pojawieniu się na rynku (w 2005 roku) został przez branżę muzyczną nominowany do nagród w kategorii „gitara akustyczna roku”. Tyle, że równocześnie wytypowano go również w kategorii „gitara elektryczna roku”. Naturalnie T5 zgarnął obie nagrody! Aktualnie jest to najlepiej sprzedający się instrument hybrydowy (elektryczno-akustyczny) i jedyny, który wykorzystuje wyłącznie przetworniki magnetyczne dla obu rodzajów brzmienia. Potrafi dzięki temu doskonale przekazać ów specyficzny rezonans i tchnienie gitary akustycznej, nie tłumiąc drzemiącej gdzieś we wnętrzu zadziorności.

Seria T5 grupuje obecnie szereg modeli w odmianach Standard, Custom, 12-string oraz Limited. Różnią się między sobą szczegółami wykończenia, a do cech wspólnych należą:
- dość płytki (ok. 5 cm), ale szeroki, lity korpus z mahoniu sapele z wydrążeniami;
- doklejana nakładka (płyta wierzchnia), w zależności od modelu, ze świerku sitka, klonu lub koa, a nawet – jak w przypadku tego modelu z limitowanej edycji – egzotycznego ovangkolu;
- opatentowane perfekcyjne połączenie gryfu z korpusem T-Lock;
- specjalne rozmieszczenie przetworników typu humbucker, polegające na umieszczeniu jednego na wierzchu obok mostka, drugiego całkowicie schowanego pod podstrunnicą w pobliżu 21. progu oraz dodaniu specjalnego sensora przyklejonego od spodu do nakładki;
- wielosmakowa konfiguracja połączeń przetworników za pomocą zaledwie 5-pozycyjnego przełącznika, oferująca bardzo szeroką gamę możliwych do uzyskania brzmień – od ciepłego, jazzowego tonu po crunch i rockowy skowyt. Przetworniki są łączone szeregowo i równolegle, w zależności od położenia przełącznika;
- aktywny preamp z korekcją dwupasmową (tony wysokie i niskie);
- wygodny gryf przeniesiony wprost z modeli akustycznych;
większość elementów zaprojektowana specjalnie dla tej serii gitar – dzięki temu instrument intryguje swym niesztampowym wyglądem i świeżością designu.

Wyróżnienie nadane gitarze T5 Ovangkol przez magazyn „Top Guitar” potwierdza  niepodważalne walory tego instrumentu.

„Top Guitar” to opiniotwórczy magazyn skierowany do muzyków, skupiający wokół siebie grono najbardziej znanych w Polsce gitarzystów i basistów. W każdym numerze publikuje się ponad 20 testów różnorodnego sprzętu muzycznego. Redakcja przyznaje wyróżnienia tym produktom, które w swojej kategorii odznaczają się wyjątkowymi walorami brzmieniowymi, użytkowymi i są szczególnie godne polecenia.

My natomiast zachęcamy do odwiedzenia strony Taylor Guitars i posłuchania zamieszczonych na niej próbek dźwiękowych brzmienia T5. Liczymy na to, że te wspaniałe gitary staną się bestsellerami także w naszym kraju – a w Was, drodzy Klienci, cała nadzieja. Zapraszamy!
 
Fotografie dzięki uprzejmości Magazynu Muzyków Top Guitar.