| T5 Ovangkol Gitarą na Topie |
| Wtorek, 02. Lutego 2010 00:00 | |
|
Gitary Taylora typu hollowbody serii T5 są ze wszech miar instrumentami niezwykłymi i nowatorskimi. Ich nietuzinkowa historia rozpoczyna się w momencie, w którym Bob Taylor zdał sobie sprawę, iż zbudowanie tego typu instrumentu przy wykorzystaniu dostępnych na rynku podzespołów będzie pasmem bolesnych kompromisów. Zapadła wówczas decyzja o samodzielnym zaprojektowaniu i wykonaniu kluczowych elementów. Powstała w ten sposób rewolucyjna i unikalna konstrukcja, łącząca w sobie najcenniejsze zalety gitary elektrycznej i akustycznej. Odmienne charaktery przenikają się w niej wzajemnie, nie pozwalając jednoznacznie i bezdusznie zaszufladkować T5. Najważniejsze składniki receptury to lity korpus z wydrążeniami, przemyślne mocowanie gryfu, trzy specjalne przetworniki z wysokiej jakości preampem. Wykonane według sprawdzonego od setek lat wzoru hebanowy mostek i płyta wierzchnia drgają dokładnie tak samo, jak w zwykłej gitarze akustycznej. Swobodę wibracji elementów odpowiadających za tworzenie dźwięku gwarantuje specjalne ożebrowanie, a transmisja drgań strun pozostaje niczym niezakłócona. Cechy te podkreślają harmoniczne bogactwo dźwięku, a gitarzysta niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki może zmieniać brzmienie z ciepłego akustycznego w jadowicie elektryczne, i na odwrót. Ważną zaletą T5 jest odpowiednia głośność „na sucho” – można więc grać na niej z powodzeniem bez podłączania się do wzmacniacza. Instrument za sprawą wyspecjalizowanego wyposażenia elektronicznego jest gotowy do współpracy zarówno z dużymi systemami nagłośnieniowymi, jak i niewielkimi wzmacniaczami stosowanymi w kameralnym otoczeniu. Grzegorz Ufnal, redaktor działu sprzętowego „Top Guitar”, który testował T5, napisał: „Urzekł mnie fakt, że wreszcie ktoś odważył się zbudować instrument, który ma brzmieć akustycznie w głośnikach, rezygnując przy tym z wszelkich piezoelektrycznych pickupów!”. Dalej czytamy: „Sposób łączenia cewek został przez konstruktorów starannie przemyślany, co uczyniło T5 gitarą niespotykanie wszechstronną i bezkompromisową. Konstruktorzy, budując T5, połączyli najlepsze cechy instrumentów semiakustycznych, zarówno tych z okrągłym otworem rezonansowym, jak i tych z otworem w kształcie litery f. Niespotykana była do tej pory sytuacja, aby jeden instrument oferował tak dobre brzmienia akustyczne oraz dawał się skutecznie przesterowywać, a wszystko to na jednym, na przykład higainowym, wzmacniaczu”. O niespotykanej wcześniej uniwersalności i wszechstronności instrumentu niech świadczy to, że natychmiast po pojawieniu się na rynku (w 2005 roku) został przez branżę muzyczną nominowany do nagród w kategorii „gitara akustyczna roku”. Tyle, że równocześnie wytypowano go również w kategorii „gitara elektryczna roku”. Naturalnie T5 zgarnął obie nagrody! Aktualnie jest to najlepiej sprzedający się instrument hybrydowy (elektryczno-akustyczny) i jedyny, który wykorzystuje wyłącznie przetworniki magnetyczne dla obu rodzajów brzmienia. Potrafi dzięki temu doskonale przekazać ów specyficzny rezonans i tchnienie gitary akustycznej, nie tłumiąc drzemiącej gdzieś we wnętrzu zadziorności. Seria T5 grupuje obecnie szereg modeli w odmianach Standard, Custom, 12-string oraz Limited. Różnią się między sobą szczegółami wykończenia, a do cech wspólnych należą: - dość płytki (ok. 5 cm), ale szeroki, lity korpus z mahoniu sapele z wydrążeniami; - doklejana nakładka (płyta wierzchnia), w zależności od modelu, ze świerku sitka, klonu lub koa, a nawet – jak w przypadku tego modelu z limitowanej edycji – egzotycznego ovangkolu; - opatentowane perfekcyjne połączenie gryfu z korpusem T-Lock; - specjalne rozmieszczenie przetworników typu humbucker, polegające na umieszczeniu jednego na wierzchu obok mostka, drugiego całkowicie schowanego pod podstrunnicą w pobliżu 21. progu oraz dodaniu specjalnego sensora przyklejonego od spodu do nakładki; - wielosmakowa konfiguracja połączeń przetworników za pomocą zaledwie 5-pozycyjnego przełącznika, oferująca bardzo szeroką gamę możliwych do uzyskania brzmień – od ciepłego, jazzowego tonu po crunch i rockowy skowyt. Przetworniki są łączone szeregowo i równolegle, w zależności od położenia przełącznika; - aktywny preamp z korekcją dwupasmową (tony wysokie i niskie); - wygodny gryf przeniesiony wprost z modeli akustycznych; większość elementów zaprojektowana specjalnie dla tej serii gitar – dzięki temu instrument intryguje swym niesztampowym wyglądem i świeżością designu. Wyróżnienie nadane gitarze T5 Ovangkol przez magazyn „Top Guitar” potwierdza niepodważalne walory tego instrumentu. „Top Guitar” to opiniotwórczy magazyn skierowany do muzyków, skupiający wokół siebie grono najbardziej znanych w Polsce gitarzystów i basistów. W każdym numerze publikuje się ponad 20 testów różnorodnego sprzętu muzycznego. Redakcja przyznaje wyróżnienia tym produktom, które w swojej kategorii odznaczają się wyjątkowymi walorami brzmieniowymi, użytkowymi i są szczególnie godne polecenia. My natomiast zachęcamy do odwiedzenia strony Taylor Guitars i posłuchania zamieszczonych na niej próbek dźwiękowych brzmienia T5. Liczymy na to, że te wspaniałe gitary staną się bestsellerami także w naszym kraju – a w Was, drodzy Klienci, cała nadzieja. Zapraszamy! Fotografie dzięki uprzejmości Magazynu Muzyków Top Guitar. |


