t.burton na woodstockWoodstock to nie tylko koncerty, ale także warsztaty i projekty artystyczne, spotkania z ciekawymi ludźmi, zajęcia teatralne i filmowe. Wszystko to dostępne na wzgórzu nad woodstockowym polem, w miejscu noszącym nazwę Akademii Sztuk Przepięknych (ASP).
Wśród licznych form aktywności, odmiennej od wdychania kurzu pod wielką sceną, znalazły się także Frikolekcje i Frikowykłady prowadzone przez Jacka Sprucha.

Ten mistrz fingerstyle, mając do dyspozycji namiot gitarowej Frikoszkoły oraz 20 gitar T. Burton, dawał z siebie wszystko, aby przekazać swoim słuchaczom podstawy tej trudnej techniki. Codziennie odbywały się 2 lekcje, każdy dzień podsumowywał wykład o historii fingerstyle ilustrowany muzycznymi przykładami. Przerwy między lekcjami miały być dla Jacka czasem odpoczynku, ale wyraźnie sprawiało mu przyjemność udzielanie dalszych wskazówek i porad najbardziej zainteresowanym.

Uczniów miał Jacek tylu, ile gitar do dyspozycji, plus 2 niesamowitych zapaleńców, obecnych niemal na każdym wykładzie Frikoszkoły. Ci dwaj przybyli na Woodstock ze swoimi własnymi, fantazyjnie ozdobionymi, T. Burton’ami.

Dzięki gitarowym umiejętnościom Jacka Sprucha oraz jego niezwykłemu talentowi do nawiązywania kontaktów z uczniami, na każdej lekcji miał komplet. Nie można zapomnieć o licznie gromadzącej się publiczności – wykładom przysłuchiwały się mniejsze lub większe grupy osób niemających dość umiejętności, bądź śmiałości, żeby wziąć w ręce gitarę.

Ostatni wykład zgromadził największą liczbę słuchaczy, którzy nie pozwolili odejść mistrzowi bez bisów – o mały włos spóźniłby się na umówioną kolację z żoną w swoim domu w Hamburgu.

Jacek Spruch zawładnął sercami Woodstockowiczów, zdobył wielu nowych fanów. Swoich najbardziej oddanych uczniów obdarował płytami i książkami ze swoim autografem.

Jacek Spruch podpisał się także na 20 T. Burton’ach, które będą wystawione na aukcjach specjalnych WOŚP. Dodatkowo na ten cel przekazał 10 swoich płyt. Wszystkie podpisał urzeczony zarówno szczytnym celem WOŚP jak i niezwykłą atmosferą Przystanku. Dziękujemy Tobie, Jacku!

Share